Felieton – piękny

Piękno

Umiem dostrzec piękno- a przynajmniej tak mi się wydaje. Lubię piękno- a przynajmniej, tak mi się wydaje. Mogę godzinami podziwiać piękno- obrazy wielkich artystów, filmy wielkich artystów, wiersze wielkich artystów, rzeźby wielkich artystów. Kocham wejść na wysoką, kamienistą górę i zobaczyć jakie to piękno uszykowała nam matka natura. Kocham piękno w muzyce, gdy te wszystkie nuty łączą się ze sobą. Lecz, najprawdziwsze piękno, najpiękniejsze piękno, mam tuż pod swoim nosem- to ściana domu mojego sąsiada, w momencie zachodu słońca.

Biała, chropowata faktura, tworzy taki efekt, że nie wiem ile razy by się patrzyło na tą ścianę, zawsze dostrzeże się cos innego, a jeszcze gdy światło zachodzącego słońca maluje tą bielość, człowiek dostaje ekstazy. Prócz chropowatości ściany, możemy dostrzec białe linie, ciągnące się od jednego boku do drugiego. Najbardziej lubię moment gdy cała ściana jest oświetlona, ale te paski są skryte pod kołdrą cienia- niewtajemniczony w temat, musiałby nasilić się by dostrzec te kreski, także jest to wspaniale ukryty skarb. Na ścianie znajdują się również 3 okna, położone w jednej pionowej linii. Dwa okna- znajdujące się , jedno pośrodku, drugie całkowicie u góry- są większe od tego który znajduje się na całkowitym dole. Różnią się również kolorem obramowania- te dwa większe, są koloru białego, natomiast ten mały pyrdek znajdujący się na dole, jest koloru wiśniowego. Czymś niezwykłym jest, gdy cały świat odbija się od tych okien. Okna stają się nagle lustrami w których odbija się świat. Stają się czymś kompletnie surrealistycznym, irracjonalnym- no bo jak wyjaśnić fakt że całe niebo znajduje się w ścianie domu sąsiada? Moim ulubionym fragmentem tego monumentalnego dzieła ludzkich rąk, jest czarna smuga, umiejscowiona pod środkowym oknem , oraz tym najwyższym oknem. Te czarne smugi wskazywałyby na to że jakiś pożar tu kiedyś był , ale nigdy nie słyszałem by sąsiad miał jakiś pożar, także jest to dla mnie po dzień dzisiejszy, wielką tajemnicą- ta tajemnica nie przestaje mnie fascynować, wiele już teorii próbowałem zbudować, lecz nie bardzo którakolwiek była realna.

Jak się okazuje, nie trzeba odwiedzać muzeum, lub wyjść na jakąś wielką górę, by zobaczyć piękno. Rozglądajmy się więc- jestem pewien że piękna wokół nas jest znacznie więcej, niż nam się wydaje, wystarczy mieć oczy szeroko otwarte.

Autor: M. Liguz

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

LIVE OFFLINE
track image
Loading...